Polish Potatoes to zapachowa prowokacja, która okazuje się wzruszającą podróżą do korzeni. Michał Gilbert Lach zamknął we flakonie zapach, który teoretycznie nie powinien być perfumami, a stał się dziełem sztuki. To esencja tętniącego życiem targu o poranku – miejsca, gdzie sacrum spotyka się z profanum, a zapach brudnych od ziemi rąk miesza się z aromatem luksusowych żywic.
Charakter: Ziemisty, awangardowy, nostalgiczny
Dla kogo: Dla odważnych koneserów, którzy w niszy szukają autentyczności i emocji, a nie tylko ładnych kwiatków. Dla tych, którzy potrafią dostrzec piękno w szorstkiej fakturze korzenia i zapachu wilgotnej gleby po deszczu.
To kompozycja, która celebruje cykl życia. Polish Potatoes nie pachnie jak obiad; pachnie jak surowiec, jak potencjał ukryty w bulwie. To zapach gęsty, wielowymiarowy, łączący chłód polskiej jesieni z ciepłem wspomnień.
Otwarcie jest szokujące i fascynujące – ziemista słodycz buraka zderza się tu z suchą pszenicą i ostrym zapachem sosny i skóry, przywołując obraz drewnianych skrzynek pełnych warzyw. Serce należy do tytułowego bohatera: surowy polski ziemniak wnosi skrobiową, mączną, a zarazem wilgotną nutę, którą niespodziewanie uszlachetnia pudrowy heliotrop, róża i korzenny goździk. Baza to potężny, mistyczny fundament – zapach czarnej, wilgotnej gleby i paczuli zostaje tu ogrzany przez złocisty miód, siano, wanilię i balsamiczny oud, tworząc na skórze ciepły, bezpieczny kokon, przypominający o nierozerwalnej więzi człowieka z naturą.
Nuty zapachowe:
Głowa: skóra, trawa, pszenica, burak, sosna Serce: polskie ziemniaki, róża, heliotrop, goździk Baza: paczula, brzoza, gleba, nuty ziemi, oud, ambra, wanilia, miód, siano, labdanum, benzoina