Podatek wliczony w cenę.
Wysyłka obliczana przy kasie.
Nie udało się załadować dostępności odbioru
Dojrzała brzoskwinia, puszysta śmietanka i radosna zmysłowość
First Peach of the Season to zapachowa opowieść o przebudzeniu zmysłów, letnim słońcu i beztroskiej intymności. Kompozycja autorstwa Josha Meyera idealnie oddaje moment wgryzienia się w pierwszą, rozgrzaną słońcem brzoskwinię w sezonie. Pachnie jak radosne popołudnie w pościeli – to apetyczna, owocowo-kremowa mieszanka, która z uśmiechem na ustach celebruje słodką bliskość.
Charakter: Owocowo-kremowy, gourmand, radosny, zmysłowy i bliskoskórny Dla kogo: Dla poszukiwaczy fotorealistycznych owoców i lekkich, apetycznych kompozycji. Uwodzicielski, ale nieskomplikowany zapach dla tych, którzy chcą pachnieć słonecznie, radośnie i po prostu pysznie.
Ewolucja zapachu to beztroski, leniwy poranek: Otwarcie (Pierwszy kęs): Eksplozja soczystej żółtej brzoskwini. Jej gęsta słodycz zderza się z rześkim melonem miodowym i cierpką gorzką pomarańczą (bigarade), wywołując natychmiastowe ślinienie. Serce (Peaches & cream): Puszysta, deserowa miękkość. Owocowa ostrość ustępuje miejsca ubitej krem chantilly splecionej z mleczno-kwiatowym laktonem jaśminowym. Baza (Ciepło ciała): Intymne, rozleniwione wyciszenie. Balsamiczny benzoes i intrygujący akord miękkiej skóry (soft flesh) stapiają się w jedno, zostawiając gładki, pościelowy ślad.
W przypadku zakupu próbek, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup, klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie próbki zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
nienawidzę tego zapachu. psiknąłem się nim dwa razy i dalej jest na mojej czapce od pół roku. jest tak mocny, że putin wydał na mnie wyrok, bo coś za nim ciągle chodzi HEHEHEHEHE. raz na jakiś czas bym się psiknął, bo jakimś ciastkiem fajnym pachnie.
P
JOVOY Psychédélique EDP Pawken Samoehlo
niesamowity zimowy banger! w lato w ogóle nie wchodzi, za gesty, ale zimą pod kapturem ciężkiego
plaszcza rozchodzi się niczym chmura jeźdźca apokalipsy w ziemskim wcieleniu, żeby nie wystraszyć ludzkości. psychodeliczny? może nie, ale jest w nim cos zagadkowego, czym chce się napawać, szczególnie świeżo użyty na skórę. uspokaja się z czasem, zachowując spokojniejszy charakter, dając przy tym
umiejętność penetrowania psychiki każdemu, komu spojrzy się głębiej w oczy. albo dupe.
niczym matador czujący byczą krew wchodzę na arenę życia mając ten zapaszek za uszkiem, szepczący, że jestem gotowy na wszystko. fascynująco pobudzający, dość ostry, ale nie odrzucający, dający poczucie władzy i przewagi nad przeciwnikiem, czymkolwiek przeciwnik nie jest. chwyta się go mając każdego byka za rogi z uczuciem wielkich byczych jaj między nogami. cytując taureny z warcraft “będzie byczo”
a co byście chcieli?! wilgotna ziemia przerzucana zardzewiałą łopatą i to pachnie. los każdego cielska trafiającego pod ziemię zamknięty w zapachu. love it.