Podatek wliczony w cenę.
Wysyłka obliczana przy kasie.
Nie udało się załadować dostępności odbioru
Surowa dynia, jesienne powietrze i karmelowy chłód lawendy
Solstice Scents Gunnerson's Pumpkin Patch to fotorealistyczny, olfaktoryczny spacer po jesiennej farmie, który odważnie ucieka od schematu typowego, przyprawowego "pumpkin spice". Pachnie jak chłodny, rześki październikowy poranek – otwiera się mocnym, aromatycznym uderzeniem lawendy, siana i fasolki tonka (w klasycznym stylu fougère), by po chwili ujawnić zapach wilgotnej ziemi, jesiennych liści i surowego miąższu dyni. Ta surowa, wręcz grzybowa i ziemista atmosfera zostaje jednak mistrzowsko przełamana. Z czasem z kompozycji wyłania się przytulne, rozgrzewające serce: gęsty karmel ociekający po surowej dyni, zaledwie ślad korzennych przypraw i majaczący w oddali dym z ogniska. To zapach pełen jesiennego chłodu, który ostatecznie otula miękkim, słodko-żywicznym ciepłem.
Charakter: Atmosferyczny, ziemisty, aromatyczny (fougère), chłodny z ciepłym, karmelowo-dyniowym przełamaniem (gourmand). Dla kogo: Dla poszukiwaczy autentycznych, jesiennych pejzaży olfaktorycznych, miłośników surowej, nieprzesłodzonej dyni, fanów lawendy oraz każdego, kto chce pachnieć jak październikowy spacer połączony z degustacją domowych, karmelowych cukierków.
W przypadku zakupu sampli, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie sample zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Bardziej kwiatowy niż kawowy. Na początku mocno wybija się róża. Następnie dochodzą inne kwiaty. Delikatnie pojawia się kawa z mlekiem i wanilia. Bardzo przyjemny zapach. Nie mam się do czego doczepić. Tylko dla mnie zbyt kwiatowy i różany.
U mnie ten syrop klonowy wybija się trochę za bardzo w porównaniu do lekko syntetycznego banana. W rozwinięciu robi robi się bardzo syropkowo-karmelowo, ciepło i słodko, niestety nie do końca moje klimaty.