Zapach bardzo przyjemny w odbiorze. Nie jest tak mocny, ciężki i ciemny jak Brokilän. Wpada w bardziej słodsze tony. Dla mnie jest jak wiosenny/letni słoneczny las. Nie pachnie burzą czy deszczem, ale jasnością i radością. Jest bardzo świetlisty. Na ten moment po Holy cross to mój ulubiony zapach z Pineward.
O mamusiu, jakie to jest słodziutkie! Bardzo fotorealistyczne wiórki kokosowe, trochę rumu, kakao... zrobiłam się głodna
Herbatka rumiankowa, słodka, fajna. Taka jaką się robiło na bolący brzuszek i bolącą duszę.
To są kwiatuncie ale tak cudnie zmieszane że natychmiast poprawią humor. Bardzo kobieca i urocza kompozycja.

