Lubię moje perfumy, jak moją czarną kawę, wędzoną whisky czy torfowe piwo - zalatujące spalenizną
Straszy/kusi ciemnym kolorem jak kolejna stojąca woda, ale to chyba dla mnie najbardziej konwencjonalnie przyjemny Pineward jak dotąd? Taki comfort scent do ciągłego wąchania nadgarstka

