Podatek wliczony w cenę.
Wysyłka obliczana przy kasie.
Nie udało się załadować dostępności odbioru
Raj utracony, pastelowe garnitury i blichtr Miami lat 80.
Miami Blue to olfaktoryczny wehikuł czasu, przenoszący prosto do dekadenckich, szalonych lat 80. w słonecznej Florydzie. Szwedzka marka 19-69 stworzyła kompozycję inspirowaną kultowym serialem "Miami Vice", legendarnym Hotelem Mutiny i erą zwaną "Utraconym Rajem", gdzie szampańskie kąpiele, pastelowe marynarki od Armaniego i niekończące się imprezy wyznaczały rytm życia. Pachnie jak krystalicznie czysta, rześka bryza znad oceanu połączona z ostrym, syntetycznym i lekko niepokojącym blichtrem nocnego miasta. To zapach wodny i świeży, ale podszyty ekstrawaganckim, chemicznym napięciem.
Charakter: Akwatyczno-cytrusowy, aldehydowy, świeży, syntetyczny, ekstrawagancki Dla kogo: Dla miłośników lat 80., fanów orzeźwiających, ale niebanalnych akwatyków. Dla poszukiwaczy zapachów czystych z kontrowersyjnym, miejskim pazurem, którzy pragną pachnieć jak beztroska impreza na jachcie zanurzonym w neonowym świetle. To idealny, przestrzenny wybór na upalne, letnie dni
W przypadku zakupu sampli, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie sample zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Bardziej kwiatowy niż kawowy. Na początku mocno wybija się róża. Następnie dochodzą inne kwiaty. Delikatnie pojawia się kawa z mlekiem i wanilia. Bardzo przyjemny zapach. Nie mam się do czego doczepić. Tylko dla mnie zbyt kwiatowy i różany.
U mnie ten syrop klonowy wybija się trochę za bardzo w porównaniu do lekko syntetycznego banana. W rozwinięciu robi robi się bardzo syropkowo-karmelowo, ciepło i słodko, niestety nie do końca moje klimaty.