Oj fajne to to. Aldehydy plus mimoza. Trochę w duchu CHANEL no 5. Trwałość dobra. Polecam do testowania!
Zapach kojarzy mi się z różową, tiulową sukienką. Delikatny, dziewczęcy, eteryczny. Lekko kwaskowa róża z piwonią. Projekcja taka sobie.
Nie udało się załadować dostępności odbioru
50ml: backorder w przypadku pełnych flakonów, planowana wysyłka maksymalnie do 14 sierpnia
Nosferatu to zapachowy hołd dla najsłynniejszego wampira kina, stworzony przez markę Heretic we współpracy z Focus Features. To kompozycja przerażająco piękna, chłodna i hedonistyczna zarazem, okrzyknięta mianem Eau de Macabre. Pachnie jak spotkanie ze zjawą w zimnych, wilgotnych jaskiniach zamku hrabiego Orloka. Twórcy zamknęli we flakonie zapach więdnących bzów, elektryzujące wyładowania atmosferyczne i przeszywający, ziemisty chłód burzy. To perfumy pełne melancholii, które przyprawiają o gęsią skórkę, wciągając w mroczny, gotycki sen.
Charakter: Ziemisto-ozonowy, kwiatowo-mroczny, chłodny, wampiryczny, melancholijny. Dla kogo: Dla gotyckich dusz, miłośników niszowego mroku i fanów kina grozy. Dla tych, którzy w perfumach szukają aury tajemnicy, cenią zapach burzy, mokrej ziemi i więdnących kwiatów. To idealny wybór dla osób pragnących pachnieć niepokojąco, eterycznie i zjawiskowo chłodno, unikając jednocześnie klasycznych, ciepłych otulaczy.
Zapach rozwija się jak mroczna, burzowa noc w starym zamczysku:
Otwarcie (Upiorna elegancja): Pierwszy wdech to zderzenie delikatności i zbliżającego się końca. Słodki, ale wyraźnie opadający z sił, więdnący lilak (bez) miesza się z roślinnym, lekko piżmowym zapachem ambrette (piżmianu). To fascynujący, subtelny wstęp, podszyty niepokojącym chłodem. Serce (Burza i wilgoć): Złowroga aura narasta, gdy do głosu dochodzi potężny zapach uderzenia pioruna i mokrej ziemi. Wyraźny petrichor (aromat ziemi tuż po deszczu) zderza się z pudrowym i zimnym absolutem fiołka oraz gęstym masłem irysowym (orris concrete). Całość podtrzymuje ziemisto-drzewny cypriol, tworząc hiperrealistyczny obraz stęchłej, wilgotnej jaskini i naelektryzowanego, burzowego powietrza. Baza (Cielesny chłód): Zjawa ostatecznie zaprasza do swojego świata. Zwierzęca, choć wegańska ambra (vegan ambergris) nadaje kompozycji słonego, intymnego chłodu, podczas gdy ciężki, żywiczny oud i skórzane labdanum tworzą głęboką, mroczną i hipnotyzującą bazę. Zapach osiada na skórze jak zimny, magnetyczny oddech z zaświatów.
Nuty zapachowe:
Głowa: lilak (bez), ambrette (piżmian właściwy)
Serce: petrichor, absolut fiołka, orris concrete (masło irysowe), cypriol
Baza: ambra (wegańska), oud, labdanum
W przypadku zakupu próbek, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i
oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty,
odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup, klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie próbki zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski:
Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Kurier (Dostawa do drzwi):
🇪🇺 Koszty przesyłki poza Polskę:


HERETIC PARFUM Nosferatu Eau de Macabre
To jeden z najpiękniej rozwijających się zapachów, jakie wąchałam. Wspaniały bukiet, na który zareagowałam bardzo emocjonalnie: przed oczami od razu pojawił się obraz, czułam ten zapach jak malarskie płótno.
Przy pierwszym psiknięciu pachnie świeżo ściętymi łodygami kwiatów. Kiedy perfumy układają się na skórze, czuję zapach kamiennych płyt stygnących w trawie po upalnym dniu. Blisko skóry bardzo ciepły bez.
Gdy zapach w pełni osiada, pojawia się wrażenie, jakbym stała na cmentarzu na wzgórzu, trzymając w rękach świeżo ścięte kwiaty, a wokół ciężkie, nieruchome, przedburzowe powietrze. Patrzę w dal na równinę i czuję zapach zeschłych kwiatów leżących na ciepłym kamieniu. Odczuwam niepokój, jak przed długo wyczekiwanym spotkaniem.
Po pewnym czasie perfumy trzymają się blisko skóry i pachną solą oraz powoli gasnącymi kwiatami.
Na mnie żyją niezbyt długo: przez pierwszą godzinę na pewno zostawiają za sobą wyraźną smugę, a po jakichś czterech godzinach wyczuwalne są już tylko tuż przy skórze.
Ładny, ale bez szału:/ Odkryłam, że ładniejsze nuty się na mnie wybijały kiedy testowałam go w słoneczny upalny dzień XD
Oj, ten zapach mnie totalnie przerósł. Nie wiem czy zasugerowałam się nazwą, ale jedzie mi zbutwiałym drewnem i jakąś taką zgnilizną 😂 Ambrette mocno wyczuwalne, fiołków nie odnotowano.
Dekanty jak zwykle przepięknie zapakowane.
Kiedyś przeczyłam o nich, że pachną jak woda z wazonu po kwiatach i nie sposób się z tym nie zgodzić w pierwszej chwili. Z czasem zapach się rozwija i jest podszyty “chłodem”
pachnie dosłownie jak kadr z Nosferatu, na którym Lily-Rose Depp trzyma bukiet kwiatów bzu - idealnie oddaje aurę. jest mroczny, deszczowy. dla mnie pachnie jak kwiaty wyjęte z wody po kilku dniach lub łąka po deszczu. niestety (!) nie wyczuwam w nim za bardzo bzu i fiołka, na mojej skórze ich nie czuć (a to na tym mi najbardziej zależało) :( nie polecam kupować w ciemno całego flakonu, warto przetestować
Cóż to jest za zapach! Nieco inny, niż się spodziewałam po nazwie. Ten wampir pachnie bukietem kwiatów znalezionym na zakurzonym strychu, kwiaty są już u schyłku życia, a w tym wszystkim czuć elegancki mrok jak z dawnej epoki, jakby ten strych i te kwiaty należały do od dawna martwej gwiazdy kina niemego i były ostatnim, co po niej zostało.
rozczarowanie :(
dupy nie urywa. mocno deszczowo morky zapach, kwiatów prawie nie czuje :(
jest nijaki dla mnie.
Najlepsze określenie to zimny - chłód piwnicy połączony z nocnym chłodem. Przy tym dość lekki jako sama formuła, bo oczywiście zapach nie jest dla każdego. Raczej dla fanów szlajania się po cmentarzach jak ja :)
Pachnie jak letnie spacery zaraz po deszczu z bukietem bzów w ręku. Daję 4 bo spodziewałam się czegoś bardziej wampirzego i mrocznego, a tutaj jednak jest więcej kwiatów niż nagrobków. Wampira w nim nie uświadczycie
Cudowny! Mroczny, melancholijny i powodujący tęsknotę za czymś co już przeminęło. Długo chciałam poznać ten zapach i muszę powiedzieć, że się nie zawiodłam.
.
Zapach bardzo nieoczywisty i trudny. Ciężko mi go opisać. Na pewno jest nietuzinkowy, ale nie dla każdego. Przypomina trochę zapach lochów w starym zamku. Na dzisiejszą paskudną, smutną, szarą i brudną pogodę pasuje. Moim zdaniem tak pachnie samotność.
Nie wiem skąd porównanie do gnijącego zęba czy środków dezynfekcyjnych. One pachną zupełnie inaczej.
Nosferatu jest specyficzne i nie będzie moim pierwszym wyborem, ale może być ciekawym doświadczeniem.
Piękny i hipnotyzujący. Zdecydowanie nie oczywisty, pozostaje na skórze jak mgliste, nieuchwytne wspomnienie.
PRZE-PIĘ-KNY. Dla dusz nietypowych, które chcą pachnieć jak wiosenny cmentarz po burzy. Bez, fiołek i petrychor idealnie się łącza w wiosenny deszcz - idealne na tę porę roku. Od kiedy go noszę za każdym razem dostaję komplementy.
Dla mnie ten zapach to jest magia. Na początku trochę pachnie jak woda z wazonu w którym (za)długo stały kwiaty ale potem jak za dotknięciem różdżki (lub pazura:-)) zmienia się w cudo. Polecam!
Te perfumy są jak melodia. Wąchając je na skórze, czuję kwiaty, które ktoś położył na kamiennej płycie, w czasie mżawki. wyobrażam sobie mglisty, nostalgiczny wieczór, gdzie jasność dnia zapada się coraz bardziej w szare niebo. Jest Mrocznie i cicho. Uwielbiam ten zapach od pierwszego wąchniecia 🧛♀️
Pierwszy moment czuć mokrą łąkę pełną kwiatów jednak ta nuta bardzo szybko ulatuje i zostaje dla mnie bardzo przeciętny zapach niestety nie mający już nic wspólnego ani z kwiatami, ani z łąką czy wilgocią. Jestem nimi lekko rozczarowana bo po spodziewałam się czegoś innego. Duży plus za trwałość bo czułam je na ręce cały dzień, szkoda jednak że nie taki zapach jaki chciałam czuć ;(
Koszyk
Oj fajne to to. Aldehydy plus mimoza. Trochę w duchu CHANEL no 5. Trwałość dobra. Polecam do testowania!
Zapach kojarzy mi się z różową, tiulową sukienką. Delikatny, dziewczęcy, eteryczny. Lekko kwaskowa róża z piwonią. Projekcja taka sobie.
Ten zakup to {points} punktów
Dołącz do klubu lojalnościowego!

