Spodziewałam się świeżej, prawdziwej truskawki i... lekkie rozczarowanie. Zapach bardzo ładny, jednak pierwszy psik i pierwsza myśl od razu to truskawkowe gumy orbit, 1:1🙈 i tak przez dobrą godzine. Z czasem zmienia się w truskawke z żelu pod prysznic/peelingu z firmy joanna. Może troche syropu truskawkowego. I może gdzies bardzo bardzo daleko w tle jest ta świeża truskawka, a może wmawiam sobie bo tak bardzo chciałam ją tam znaleźć. Poza tym gdzieś w 2 i 3 godzinie noszenia zapachu wyczułam jakąs nową nutę, może siana, ale lekko poddymionego. Pod koniec to znowu peeling z joanny z dodatkiem czegoś kremowego. Jest przyjemny, ale niestety dla mnie to nie świeża truskawka. Czuć ten zapach jeszcze delikatnie, blisko skóry po 7 godzinach.
Od początku mleczny, pudrowy, chociaż przez chwile delikatnie drażni, szczypie w nos :) Jest słodki, ale nie ulepny. Po chwili dochodzi nuta sprayu na komary, ale bardzo delikatnie, gdzieś daleko w tle. Po 3/4 godzinach zostaje już prawie niewyczuwalna słodycz bardzo blisko skóry. Ma w sobie coś z różowej yary od lattafy. Nie jest szczególnie wyjątkowy, ale na pewno bezpieczny zapach i bardzo przyjemny :)
Piękny wiśniowy zapach, słodki z nutą migdałów. Utrzymuje się na skórze 6 godzin


