Podatek wliczony w cenę.
Wysyłka obliczana przy kasie.
Nie udało się załadować dostępności odbioru
AMOUAGE Opus XII Rose Incense to awangardowe studium róży i kadzidła – zderzenie dwóch klasycznych akordów w nowym, zaskakującym świetle. To zapach pamięci i emocji, w którym czerwona róża damasceńska stapia się z dymnym frankońskim olibanum, tworząc aurę mistyczną i intensywną.
Stworzony przez dom Amouage, Opus XII otwiera się cytrusowo-żywicznym elemi i dymnym hiperabsolutem kadzidła, wzbogaconym akordem czarnego atramentu. W sercu rozkwita esencja róży damasceńskiej, której aksamitny ton splata się z kadzidłem i nutą Suederal, dodającą skórzanego wymiaru. Baza to gorzka mirra, kremowa wanilia, cedr i sandałowiec, które nadają kompozycji głębi i zmysłowego kontrastu.
To zapach intensywny, nieoczywisty i artystyczny – jak kadzidlana róża widziana przez pryzmat wspomnień i snów.
W przypadku zakupu próbek, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup, klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie próbki zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Bardzo chciałam żeby ten zapach był piękny, tak jak jego flakonik, ale okazało się że jest mało kadzidła w kadzidle, za to sporo cytrusów, a do tego u mnie jest bardzo blisko skórny. Mimo to jest wart przetestowania 😉
To jak spotkanie szorstkiej w obyciu baby Yagi, wychodzące prosto z krzaczorów, w środku ciemnego lasu, tylko po to, aby zaprosić cię na kieliszeczek domowej nalewki 😁 bo to bardzo miła i urocza wiedźma jest ❤️
Pierwsze skojarzenie - ciocia z ameryki na rodzinnym ognisku. Niby palone drewno, dym, ale też słodycz chcąca dominować, trochę mdła. Jednak o dziwo połączone pachą bardzo przyjemnie.