Podatek wliczony w cenę.
Wysyłka obliczana przy kasie.
Pośpiesz się, zostało tylko 2 sztuk w magazynie!
Nie udało się załadować dostępności odbioru
Nocna, mglista obecność tuż za Tobą
Chłodne powietrze pól, mgła sunąca w stronę lasu i to dziwne wrażenie, że ktoś idzie tuż za plecami. Ektoplasma to zapach zbudowany na iluzji skóry i pary jednocześnie — miękkie piżma tworzą wrażenie bliskości, ambretta i kumaryna dodają ciepła, a mimo to obecność nigdy w pełni nie nadchodzi ani nie odchodzi. Pachnie jak wilgotna ziemia, chłodne drewno i coś pudrowego, ciepłego, unoszącego się tuż obok skóry.
Charakter: Piżmowo-pudrowy, przejrzysty, chłodny, niepokojąco bliski skóry Dla kogo: Dla nocnych marków, którzy wierzą w duchy tylko trochę, i miłośników zapachów działających jak czyjaś obecność tuż za plecami.
Ewolucja zapachu przypomina mgłę zbierającą się w postać: Otwarcie to chłodne powietrze, jałowiec i cytrusowa ostrość — pierwszy dreszcz nocnego spaceru. Serce owija się kremowym welonem delikatnych kwiatów i lekkiego drewna, budując miękką, niemal namacalną obecność. Baza osiada w bursztynie, kurzu i piżmie przypominającym ciepło skóry, zostawiając wrażenie czegoś, co przez chwilę było blisko, zanim rozpłynęło się we mgle.
W przypadku zakupu próbek, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup, klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie próbki zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Na "dzień dobry" wybijają się lekkie cytrusowe nuty. Wyczuwalne są również delikatne kwiaty i drzewne akordy. Jednak wszystko to jest przypudrowane. Zasłonięte zwiewną kotarą, niedopowiedziane, wyczuwalne, ale jakby z oddali.
Ładny, delikatny zapach.
Wszystko się zgadza, jest i brzoskwinia, jest i zamsz, ale to wszystko takie mocno nienachalne, a szkoda. Ale mam tak z każdym, dotychczas wypróbowanym Driesem. Bardzo komfortowy, warto poznać. Wg Demi Rawling najlepszy z Driesów.
Pierwsze wrażenie - Orpheon edp, czyli super, bo go uwielbiam, iglasty las, ale nie hiperrealistyczny, wiesz, że to nadal są perfumy. Pokusiłam się o testy nadgarstkowe - na jednym Chloe, na drugim Diptyque. Początek prawie identyczny, w bazie Chloe odchodzi w spokojne, mleczno - kremowe rejony, Diptyque nadal kłuje w nos sosnowymi igiełkami. Będę używać z przyjemnością.