Podatek wliczony w cenę.
Wysyłka obliczana przy kasie.
Pośpiesz się, pozostało tylko 1 sztuk w magazynie!
Nie udało się załadować dostępności odbioru
Słodkość rozkładu
Rigor Mortis Extrait od marki Maqueda Perfume to wysoce innowacyjny, wręcz szokujący koncept w świecie niszowego perfumiarstwa. Pachnie jak woda w wazonach z kwiatami otaczającymi trumnę, w której spoczywa ciało w stanie stężenia pośmiertnego. To makabryczna, a zarazem fascynująca opowieść o nigredo – pierwszej fazie rozkładu. Woda staje się tu nowym ciałem, chłonącym aromat powoli gnijących roślin, podczas gdy zmarły uwalnia początkowo słodkie, fizjologiczne płyny, które bezwzględnie mieszają się z cmentarną, zatęchłą aurą. To perfumy niepokojące, przekraczające granice tabu i zmuszające do konfrontacji z ostatecznością.
Charakter: Konceptualny, mroczny, wodno-kwiatowy, rozkładający się, makabryczny i słodkawo-fizjologiczny. Dla kogo: Dla poszukiwaczy ekstremalnych doznań olfaktorycznych, miłośników sztuki makabry i turpizmu
Główne akordy zapachowe: woda z wazonów, gnijące kwiaty, powoli obumierająca roślinność, słodkawe płyny ustrojowe, mroczna atmosfera początkowego rozkładu (nigredo)
Ważne informacje
W przypadku zakupu sampli, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie sample zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Ponieważ mam zero instynktu samozachowawczego, testuję od razu na sobie. No fajnie: apteka, zioła, jakaś chemia - taka sytuacja. Potem wjeżdża trup. I byłoby super, gdyby raz na jakiś czas nie zalatywało SM, iykyk. Dlatego odejmuję jedną gwiazdkę. Syn powąchał i stwierdził "ładne, takie imbirowe". Gorąco polecam.
A
A.
Wymarzył mi się kiedyś jakiś apteczno-chemiczny zapach, NO I MAM. Poszczęściło mi się i nie czuję wody po kwiatkach - nawet jeśli są tu jakieś kwiaty, to utopione w chemii, środku odkażającym i konserwującym. Od razu w głowie gra "Adelajda formalina" czy "W prosektorium najweselej jest nad ranem". Szkoda, że full taki drogi, bo nadawałby się na signature scenta
Bardziej kwiatowy niż kawowy. Na początku mocno wybija się róża. Następnie dochodzą inne kwiaty. Delikatnie pojawia się kawa z mlekiem i wanilia. Bardzo przyjemny zapach. Nie mam się do czego doczepić. Tylko dla mnie zbyt kwiatowy i różany.
U mnie ten syrop klonowy wybija się trochę za bardzo w porównaniu do lekko syntetycznego banana. W rozwinięciu robi robi się bardzo syropkowo-karmelowo, ciepło i słodko, niestety nie do końca moje klimaty.