Oj, ten zapach mnie totalnie przerósł. Nie wiem czy zasugerowałam się nazwą, ale jedzie mi zbutwiałym drewnem i jakąś taką zgnilizną 😂 Ambrette mocno wyczuwalne, fiołków nie odnotowano.
Dekanty jak zwykle przepięknie zapakowane.
Oj, ładne to to. Kwiaty oblane miodem. Ale nie jest za słodko. Miłe, ładne, noszalne ☺️
Początek lekko ziołowy i szorstki. Potem zapach się uspokaja. Nie jest to typowy letni słodziak. Na plus przepiękna retro butelka!
Zapach pachnie dokładnie jak świeżo zebrany rabarbar do ciasta, który właśnie zaraz wyląduje pod wodą. Obawiałam się że będzie to bardziej kwasowość cytryny, ale to totalnie charakterystyczna kwaskowatość rabarbaru! 37/21, lepszy niż wyobrażałam.


