ARGOS Fall of Phaeton to dramatyczna opowieść – intensywna, pełna kontrastów i zmysłowej głębi. Iskrzy cytrusową świeżością, podbija wyrazistymi przyprawami i pulsuje dymnym ciepłem labdanum i oud. To zapach, w którym chaos spotyka się z elegancją, tworząc aurę odważnej prowokacji.
Twórcą zapachu jest Christian Petrovich, który sięgnął po mit Phaetona oraz malarstwo Petera Paula Rubensa, aby oddać dramatyzm i barokowy przepych w formie olfaktorycznej. Bergamotka, cytryna i pikantny kardamon otwierają kompozycję niczym błyskawica rozcinająca niebo. Serce zbudowane na labdanum, lawendzie i agarwood drży intensywnością, przywodząc na myśl płonący rydwan Heliosa. W bazie piżmo, skóra, tonka i wanilia splatają się w ciepłą, animaliczną mieszankę, która wieńczy całość niepokorną głębią. Fall of Phaeton to zapach ryzyka, odwagi i siły, która nie zna kompromisów.
W przypadku zakupu sampli, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie sample zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Mniej słodkie niż się spodziewałam, ale dalej słodkie i kwiatowe :) ze wszystkich soppo jakie mam są chyba najmniej „przytłaczające” intensywnością, a jednak dalej wiadomo, co czuć. Chyba mój faworyt :) a myślałam, że pokocham bez!
Pachnie jak rabarbar ALE UWAGA, pachnie jak rabarbar z łodygą :D nie jak rabarbar z ciasta, nie jak dżemik. Dosłownie ktoś ci daje na działce ucięty kawałek z liściem i tak pachną te perfumy- słodkie, ale jednak czuć cos więcej niż tylko “korzen”, jest tez ten liść.
Pachnie dokładnie jak bez na ulicy w piękny majowy poranek, czysty bez. Jakbym spotkała kogoś z tymi perfumami to bym się zastanowiła czy nie kwitnie gdzieś obok autentycznie bez :D!