Impadia to świetlista oda do Paryża w objęciach słońca – zapach, który łączy surowość miejskiej architektury z miękkością natury. Maluje przed oczami abstrakcyjny obraz w odcieniach różu i pomarańczu, zatrzymując ten ulotny moment „złotej godziny”, gdy betonowe fasady miękną w blasku kończącego się dnia.
Charakter: Promienny, elegancki, wibrujący
Dla kogo: Dla miejskich estetów, którzy w geometrii ulic i cieniu ogrodów potrafią dostrzec poezję chwili.
David Benedek stworzył kompozycję, która pulsuje energią metropolii, będąc jednocześnie ucieczką w stronę zmysłowości. Impadia to olfaktoryczny most między dwoma światami – między chłodem kamienia a życiem tętniącym w parkach, gdzie światło staje się niemal namacalne i otula skórę uzależniającą aurą.
Otwiera się iskrzącym blaskiem – soczysta mandarynka, cierpka bergamotka i chrupka gruszka wibrują pod wpływem ostrości imbiru i mistycznego olibanum. W sercu zapach rozkwita bogatym bukietem – szlachetna róża (bułgarska i turecka) splata się z kwiatem pomarańczy, tworząc elegancki, kwiatowy woal. Baza przynosi ciepłe ukojenie – kremowy sandałowiec i nowoczesne Akigalawood stapiają się ze słodyczą praliny, wanilii i żywicznym balsamem, pozostawiając na skórze wyrafinowany, złocisty ślad.
Nuty zapachowe: Głowa: mandarynka, imbir, olibanum z Somalii, bergamotka, gruszka Serce: róża bułgarska, kwiat pomarańczy, róża turecka Baza: sandałowiec, Akigalawood, pralina, piżmo, wanilia z Madagaskaru, balsam peruwiański