Memoirs of a Trespasser to zapachowa kronika podróży, która nigdy się nie kończy – kompozycja, która pachnie jak wspomnienia spisane w skórzanym dzienniku. To wanilia w wydaniu, jakiego się nie spodziewasz: nie cukiernicza i słodka, lecz wytrawna, przydymiona i przesiąknięta aromatem starych dębowych beczek.
Charakter: Nostalgiczny, żywiczny, wytrawny Dla kogo: Dla introwertyków, podróżników i marzycieli
Josh Meyer stworzył ten zapach wokół postaci fikcyjnego pisarza Philipa Savy – samotnika żyjącego na ranczu na Madagaskarze, który na pytanie o brak towarzystwa odpowiadał: „Kto potrzebuje miłości, kiedy w kieliszku nadal jest koniak?”. Memoirs of a Trespasser to hołd dla tej postawy: zapach przygody, ucieczki od cywilizacji i szukania własnych ścieżek.
Otwarcie to natychmiastowe zanurzenie w aromacie madagaskarskiej wanilii, która jednak została „przybrudzona” dymem i czasem. Nie jest to zapach deseru, ale wnętrza starej dębowej beczki po szlachetnym alkoholu. W sercu kompozycja nabiera głębi dzięki żywicznym nutom mirry i benzoesu, które splatają się z dymnym drzewem gwajakowym, tworząc aurę ciepła i tajemnicy. Baza, wzmocniona piżmianem (ambrette), osiada na skórze miękko, przypominając zapach starego papieru, gliny i rozgrzanego drewna.
W przypadku zakupu sampli, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie sample zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Mniej słodkie niż się spodziewałam, ale dalej słodkie i kwiatowe :) ze wszystkich soppo jakie mam są chyba najmniej „przytłaczające” intensywnością, a jednak dalej wiadomo, co czuć. Chyba mój faworyt :) a myślałam, że pokocham bez!
Pachnie jak rabarbar ALE UWAGA, pachnie jak rabarbar z łodygą :D nie jak rabarbar z ciasta, nie jak dżemik. Dosłownie ktoś ci daje na działce ucięty kawałek z liściem i tak pachną te perfumy- słodkie, ale jednak czuć cos więcej niż tylko “korzen”, jest tez ten liść.
Pachnie dokładnie jak bez na ulicy w piękny majowy poranek, czysty bez. Jakbym spotkała kogoś z tymi perfumami to bym się zastanowiła czy nie kwitnie gdzieś obok autentycznie bez :D!