Zapach upadku społeczeństwa i zimnej kalkulacji. To woń brudnych pieniędzy liczonych na mrozie, hipokryzji białych kołnierzyków i odkupienia szukanego w dnie butelki. Olfaktoryczny obraz świata, w którym wszystko jest na sprzedaż.
Charakter: Zimny, "papierowy" i niepokojący. Kompozycja łączy syntetyczny chłód plastiku i śniegu z brudem zużytych banknotów i duszną, sakralną atmosferą starego kościoła.
Dla kogo: Dla cyników, buntowników i koneserów olfaktorycznego brutalizmu. Dla tych, którzy pod fasadą systemu dostrzegają pęknięcia i nie boją się zapachów trudnych, opowiadających o kondycji ludzkości.
Inspiracja: Zapach jest gorzkim wspomnieniem hipokryzji – świata, gdzie sprzedaje się sny, wiarę i "lepsze jutro", pod warunkiem, że Cię na nie stać. To historia czekania na mrozie z butelką w kieszeni, patrząc na umierające społeczeństwo, którego jesteśmy mordercami.
Opis zapachu: Otwarcie jest sterylne i surowe: woń plastikowych kart kredytowych miesza się z przeszywającym chłodem śniegu i ostrym aromatem whisky. To zapach korporacyjnego chłodu i ucieczki w używki. W sercu kompozycja brudzi się rzeczywistością: pojawia się specyficzny, metaliczno-kurzowy zapach brudnych dolarów, świeżego tuszu i kapiącego wosku. Finał to groteskowa spowiedź: woń starego konfesjonału, szat liturgicznych i wody święconej zderza się z prozaicznym zapachem plastikowej reklamówki, tworząc obraz sacrum zmieszanego ze śmieciami.
Nuty zapachowe:
Głowa: Karty kredytowe, Śnieg, Whisky
Serce: Brudne dolary, Tusz, Wosk świecowy
Baza: Żywica sacra, Woda święcona, Stary konfesjonał, Szaty księdza, Plastikowa torba
Rodzina zapachowa: Awangardowa / Drzewna / Mineralna