Podatek wliczony w cenę.
Wysyłka obliczana przy kasie.
Nie udało się załadować dostępności odbioru
Metaliczna róża i oddech tuż przed świtem
Orlo to drugi rozdział kolekcji Versi Studio, olfaktorycznego studium związków poezji i perfum — hołd dla dramatycznego wiersza Sylvii Plath "Krawędź". To zapach dla tych, którzy stąpali po cienkiej linii między światłem a mrokiem i poznali smak wewnętrznej walki. Pierwsze wersy kompozycji poruszają chłodem cytrusowych nut splecionych z cyklamenem oprószonym kuminem, serce rozkwita metaliczną różą owiniętą w brzoskwiniową słodycz i złocisty kwiat pomarańczy.
Charakter: Cytrusowo-przyprawowy, metaliczny, dramatyczny, drzewno-uziemiony Dla kogo: Dla tych, których ogród obumarł, a mimo to szukają w sobie przestrzeni na nowe światło.
Ewolucja zapachu przypomina wiersz rozgrywający się w trzech aktach: Otwarcie to chłodna bergamotka, kumin i cyklamen — ostry, poetycki wstęp balansujący na granicy komfortu. Serce rozkwita metalicznym akordem róży, którego twardość łagodzi owocowa brzoskwinia i skąpany w złocie kwiat pomarańczy. Baza osiada w papirusie, paczuli, cedrze z Virginii i kaszmeranie, uziemiając całą kompozycję i zostawiając na skórze suchy, drzewny ślad — moment, w którym mrok ustępuje miejsca światłu.
W przypadku zakupu próbek, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup, klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie próbki zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Zastanawiam się, czy faktycznie czuję tusz czy to sugestia [Ale chyba czuję? Sporo czasu minęło od pracy z tuszem kreślarskim także ten], ale tak czy inaczej w połączeniu z drzewem i wetywerią zapach naprawdę robi robotę i wpada w kategorię jednego z wow/fav. Warty rozważenia jako jeden z signature scents
znowu siedzę w pracowni informatycznej na strychu liceum, jest lato, 30 stopni, słońce napie*dala na plastikowe obudowy komputerów, w powietrzu wisi kurz, zaraz będzie dzwonek, życie jest jeszcze piękne
pierwszy zapach Zoologist który testuję, faktycznie kojarzy się ze zwierzątkiem z nazwy, oczekiwania spełnione <3
(ps żaden ćmok nie ucierpiał podczas robienia zdjęcia)