Podatek wliczony w cenę.
Wysyłka obliczana przy kasie.
Nie udało się załadować dostępności odbioru
Letni ogród przy domku nad jeziorem i duch północy
Ertale to zmysłowa mieszanka nordyckich żywiołów, inspirowana wspomnieniami lata spędzonego w ogrodzie pełnym aromatycznej roślinności. Odporna czarna porzeczka staje się tu wcieleniem północnego ducha.
Charakter: Owocowo-kwiatowy, zielony, piżmowy, chłodno-zmysłowy Dla kogo: Dla dusz przywiązanych do krótkich, intensywnych lat na północy. Dla tych, którzy najlepiej czują się boso w ogrodzie o zmierzchu.
Ewolucja zapachu przypomina spacer przez letni ogród tuż przed zachodem słońca: Otwarcie wita cierpką czarną porzeczką i magnolią, świeżym i lekko dzikim duetem. Serce rozkwita jaśminem, werbeną i geranium, budując zielony, kwiatowy środek pełen energii. Baza osiada w nasionach ambretty i białym piżmie, zostawiając na skórze delikatny, czysty ślad, który trzyma się jak zapach skóry nagrzanej letnim słońcem.
W przypadku zakupu próbek, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup, klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie próbki zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Zastanawiam się, czy faktycznie czuję tusz czy to sugestia [Ale chyba czuję? Sporo czasu minęło od pracy z tuszem kreślarskim także ten], ale tak czy inaczej w połączeniu z drzewem i wetywerią zapach naprawdę robi robotę i wpada w kategorię jednego z wow/fav. Warty rozważenia jako jeden z signature scents
znowu siedzę w pracowni informatycznej na strychu liceum, jest lato, 30 stopni, słońce napie*dala na plastikowe obudowy komputerów, w powietrzu wisi kurz, zaraz będzie dzwonek, życie jest jeszcze piękne
pierwszy zapach Zoologist który testuję, faktycznie kojarzy się ze zwierzątkiem z nazwy, oczekiwania spełnione <3
(ps żaden ćmok nie ucierpiał podczas robienia zdjęcia)