Podatek wliczony w cenę.
Wysyłka obliczana przy kasie.
Nie udało się załadować dostępności odbioru
Kołysanka z lawendy dla skołatanych nerwów
A Balm of Calm to jeden z tajemniczych eliksirów kolekcji Potions & Remedies — flakon, który obiecuje leczyć melancholię samym zapachem. Lawenda i chmura geranium nucą tu cichą kołysankę, a irys i drewno sandałowe działają jak natychmiastowy środek na uspokojenie. Rum i miękkie nuty drzewne dopełniają całość — po prostu niebo w płynnej formie.
Charakter: Aromatyczno-ziołowy, kojący, drzewny, ciepły Dla kogo: Dla dusz szukających chwili wytchnienia w płynie i wszystkich, którym bliżej do apteczki z eliksirami niż do zwykłej perfumerii.
Ewolucja zapachu przypomina powolne rozluźnianie napiętych barków: Otwarcie wita lawendą, kardamonem i szałwią muszkatołową, ziołowym i uspokajającym od pierwszego wdechu. Serce rozwija się w kierunku geranium i irysu Ultimate, budując miękką, pudrową głębię. Baza osiada w rumie, drewnie sandałowym, dębowym i wetiwerze, zostawiając na skórze ciepły, drzewny ślad, który koi jak ostatni łyk wieczornej herbaty.
W przypadku zakupu próbek, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup, klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie próbki zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Zastanawiam się, czy faktycznie czuję tusz czy to sugestia [Ale chyba czuję? Sporo czasu minęło od pracy z tuszem kreślarskim także ten], ale tak czy inaczej w połączeniu z drzewem i wetywerią zapach naprawdę robi robotę i wpada w kategorię jednego z wow/fav. Warty rozważenia jako jeden z signature scents
znowu siedzę w pracowni informatycznej na strychu liceum, jest lato, 30 stopni, słońce napie*dala na plastikowe obudowy komputerów, w powietrzu wisi kurz, zaraz będzie dzwonek, życie jest jeszcze piękne
pierwszy zapach Zoologist który testuję, faktycznie kojarzy się ze zwierzątkiem z nazwy, oczekiwania spełnione <3
(ps żaden ćmok nie ucierpiał podczas robienia zdjęcia)