Oj fajne to to. Aldehydy plus mimoza. Trochę w duchu CHANEL no 5. Trwałość dobra. Polecam do testowania!
Zapach kojarzy mi się z różową, tiulową sukienką. Delikatny, dziewczęcy, eteryczny. Lekko kwaskowa róża z piwonią. Projekcja taka sobie.
Couldn't load pickup availability
Prawdopodobnie najbardziej polaryzujący zapach w historii nowożytnego perfumiarstwa. Antoine Lie z premedytacją stworzył dzieło sztuki, które ma szokować, obrzydzać i fascynować jednocześnie. Zamiast bezpiecznych kwiatków, dostajemy tu dosłowny zapach ludzkiej fizjologii – krwi, potu, śliny i spermy – spleciony z metalicznym chłodem i mdłą słodyczą. To kompozycja, która bezlitośnie testuje granice tego, co uważamy za piękne, zmuszając do konfrontacji z naszą własną, nagą i zwierzęcą naturą.
Charakter: Metaliczno-morski, fizjologiczny, mleczny, bezkompromisowy
Dla kogo: Dla absolutnych radykałów, kolekcjonerów zapachowych kuriozów i osób o stalowych nerwach (oraz żołądkach)
Zapach ewoluuje jak niepokojące, intymne doświadczenie:
Otwarcie (Fizjologiczny wstrząs): Pierwsze uderzenie to szokujący, metaliczny aromat przypominający krew i adrenalinę, połączony ze słono-jodowym chłodem wodorostów. To ostre, przeszywające doznanie, które wywołuje natychmiastowe, skrajne emocje. Serce (Mleczna intymność): Surowa, słona fizjologia zderza się z mdłą, niepokojącą słodyczą. Ciepłe, ludzkie mleko i tłusty kokos mieszają się z chłodnym, pudrowym irysem, potęgując wrażenie absolutnej intymności i spoconej skóry tuż po miłosnym uniesieniu. Baza (Zwierzęce uspokojenie): Finał nie przynosi klasycznego, perfumeryjnego ukojenia, ale zapach stapia się z ciałem. Słodko-żywiczny opoponaks i kremowe drzewo sandałowe tworzą trwałą, cielesną powłokę, zostawiając na skórze niepokojąco realistyczny ślad, o którym bardzo trudno zapomnieć.
Nuty zapachowe:
Kompozycja: wodorosty, mleko, kokos, irys, opoponaks, drzewo sandałowe
W przypadku zakupu sampli, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i
oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty,
odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie sample zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski:
Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Kurier (Dostawa do drzwi):
🇪🇺 Koszty przesyłki poza Polskę:


ETAT LIBRE D'ORANGE Sécrétions Magnifiques EDP
Moje pierwsze śmierdziuchy w życiu, muszę przyznać, że chociaż sama do końca nie wiem czego się spodziewałam, to na pewno nie tego. Na samym początku zapach był po prostu dziwny, ciężko go było do czegokolwiek porównać. Z czasem było coraz gorzej, brało mnie na wymioty za każdym razem jak go poczułam. Zaczął mi przypominać zapach mojego świętej pamięci psiaka, kiedy w wieku 16 lat mocno chorował i był już jedną łapą za tęczowym mostem. Jeśli chodzi o ich trwałość, to chociaż wytrzymałam z nimi raptem 40 minut to po pierwszym myciu (a nawet szorowaniu) zapach tylko nieco złagodniał. Po drugim myciu delikatnie się plątał po skórze i już nie przeszkadzał.
moje główne wrażenie co do secretions magnifiques to jakby najpiękniejszy najświętszy archanioł boga właśnie sobie zrobił dobrze płacząc pod szpitalnym prysznicem po chirurgicznym usunięciu skrzydeł. na początku silna nuta wody z jeziora, pod spodem trochę potu i wydzielin cielesnych, z czasem wchodzi słodki rozkład tkanki, trochę gnijąca rana. brakuje mi nieco metaliczności krwi, i spodziewałam się że nuta cielesna będzie bardziej dominująca. mimo tego, zapach świetny, niepokojący.
Przepiękny zapach i na pewno trafi w gusta wielu osób. Polecam odpuścić sobie test na blotterze i od razu przejść do testów globalnych. Fr, trust me bro 💀
miał odrzucać - odrzuca
miał być paskudny - jest paskudny
obiecywane przez wielu mdłości i odruchy wymiotne też są
ponadto przez resztę dnia zapach losowo powracał, mimo że psikałem na bloter.
i po co mi to było?
Opisany jako szokujący i polaryzujący zapach, w mojej opinii faktycznie taki jest. Pierwszy niuch: ale to jest ciekawe
Drugi niuch: ale to jest dziwne
Trzeci niuch: bede rzigoł
Mleko połączone z wodorostami przypomina mi mocno sfermentowaną zupę miso. Obrzydliwe, ale nieustannie chcę to wąchać. Trzyma się skóry jak zły, właściwie w moim przypadku ręka do odcięcia. Nie na każdy dzień, nie dla wrażliwych nosów.
Oj fajne to to. Aldehydy plus mimoza. Trochę w duchu CHANEL no 5. Trwałość dobra. Polecam do testowania!
Zapach kojarzy mi się z różową, tiulową sukienką. Delikatny, dziewczęcy, eteryczny. Lekko kwaskowa róża z piwonią. Projekcja taka sobie.
Ten zakup to {points} punktów
Dołącz do klubu lojalnościowego!

