Japońskie dorayaki, musujące yuzu i harmonia świętego gongu
Gong to wyjątkowa kompozycja, za którą stoi perfumiarka Sophie Labbé, zapraszająca do celebrowania wyrafinowanej, herbacianej rozkoszy. Swoją nazwę zawdzięcza unikalnemu akordowi dorayaki – tradycyjnemu japońskiemu ciastku, którego okrągły kształt przypomina rytualny gong (po japońsku dora). Pachnie jak mistyczna, a zarazem przytulna ceremonia – to miękka, łagodnie orientalna mieszanka, w której orzeźwiająca, musująca energia yuzu i mandarynki spotyka się z apetycznym, subtelnie słodkim aromatem japońskich naleśników doprawionych pieprzem. Całość miękko osiada na ciepłej, balsamicznej bazie ze szlachetnych drzew i benzoesu, przynosząc stan głębokiego, wewnętrznego spokoju i harmonii.
Charakter: Łagodnie orientalny, drzewny, cytrusowy, subtelnie słodki, harmonijny i otulający. Dla kogo: Dla poszukiwaczy wewnętrznego spokoju, miłośników japońskiej estetyki i ceremonii herbacianych
Nuty zapachowe: Głowa: mandarynka z Włoch, różowy pieprz CO2, yuzu Serce: akord dorayaki, benzoes syjamski, czarny pieprz Baza: drewno gwajakowe, sandałowiec, wetyweria z Haiti
Ważne informacje
W przypadku zakupu sampli, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie sample zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Bardziej kwiatowy niż kawowy. Na początku mocno wybija się róża. Następnie dochodzą inne kwiaty. Delikatnie pojawia się kawa z mlekiem i wanilia. Bardzo przyjemny zapach. Nie mam się do czego doczepić. Tylko dla mnie zbyt kwiatowy i różany.
U mnie ten syrop klonowy wybija się trochę za bardzo w porównaniu do lekko syntetycznego banana. W rozwinięciu robi robi się bardzo syropkowo-karmelowo, ciepło i słodko, niestety nie do końca moje klimaty.