Bengale Rouge to zapachowy hołd dla gracji i elegancji kota bengalskiego o imieniu Mimi – ukochanego pupila perfumiarki Liz Moores. Marka Papillon zamknęła we flakonie uczucie domowego bezpieczeństwa, celowo odrzucając ostre, zwierzęce i dzikie tony na rzecz miękkiego, złotego ciepła. Pachnie jak wtulenie się w puszyste, ogrzane słońcem futro skąpane w miodzie i drewnie sandałowym – to kompozycja niesamowicie bogata, słodka i oferująca luksusowy, relaksujący komfort.
Charakter: Orientalny, gourmand, balsamiczny, miodowy, ciepły, puszysty i zmysłowy Dla kogo: Dla miłośników zapachów otulających i szukających w perfumach głębokiego ukojenia. To idealny, rozgrzewający wybór na jesień, zimę oraz leniwe wieczory dla osób ceniących kompozycje bogate, gęste i nieprawdopodobnie przytulne.
Ewolucja zapachu to płynne przejście od zmysłowej słodyczy do balsamicznego „mruczenia” na skórze: Otwarcie: Kompozycję startuje złociste, luksusowe ciepło, w którym zmysłowa turecka róża tonie w gęstym, słodkim miodzie. Serce: W miarę wnikania w skórę, zapach nabiera głębi. Otulająca słodka mirra i apetyczny, karmelowy akord gourmand łączą się z klasycznym mchem dębowym, nawiązując teksturą do bogatych odcieni cętkowanej sierści. Baza: Finał to ostateczny, domowy komfort. Gładkie drzewo sandałowe splata się z puszystą wanilią i miękką fasolką tonka, zostawiając na ciele zmysłowy, opulentny i niezwykle trwały ślad.
W przypadku zakupu sampli, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie sample zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Piękny, otulający, mięciutki zapach.
Na pierwszy plan wychodzi mirra, która powoli ustępuje miejsca róży, karmelowi i wanilii.
Gdy używam tego zapachu, to widzę kobietę ubraną w puchaty, biały sweter na bankiecie bożonarodzeniowym, gdzie królują barwy złota i pudrowego różu, a do popijania serwowany jest słodki poncz.
Kompozycja jest trwała, otula, przytula i rozczula. Boski!
L
Lud for
Niby na nutę vintage ale super się to nosi! Jest przyprawowo, jest mocno i jest trwale. świetny balans pomiędzy frakcją kwiatową a resztą ciężkich nut bazy. Troszkę taki modern oriental w stylu Dominic Ropiona i jego Homme dla Costume National. Ja bardzo lubię ciężkie przyprawowe perfumy w stylu Kenzo Jungle czy Casmir Chopard i tego właśnie oczekiwałam od omawianych perfum, natomiast Bengale Rouge jest miłą i zaskakującą interpretacją nut znanych z rypaczy lat 90'.
Z zamówionej czwórki ten poszedł na pierwsze testy. Ojojoj ta goryczka na samym początku to było olśnienie. Zagrało pierwsze skrzypce po czym ustąpiło żeby dać miejsce ciepłym aczkolwiek nieco cytrusowym nutom. Może mi trochę żal, że się schowała ta intrygująca woń . Teraz żeby ją wychwycić trzeba niespiesznie pogadać z zapachem.
Ciekawy zapach, faktycznie można wyczuć deszcz. Jednak na mojej skórze rozwinął się w zapach świeżo skoszonej trawy. Polecam! a paczka jak zwykle błyskawicznie dotarła
Jeżeli ktoś lubi orzechowe desery, to polecam w ciemno. Tort orzechowy, taki krem z tortu, taki nie za słodki. Potem ewoluuje w kierunku lekkiej kawki z orzechowym sznytem.
Bardzo ładne owocowe nutki, które się przenikają. Nie ma tutaj konkretnego wybijającego się owocu. Jest słodko, się bez przesady. Jest korzennie, najbardziej wyczuwam cynamon. Po jakimś czasie zapach zmienia się na bardziej kwiatowy. Ciekawa propozycja dla chcących pachnieć letnim sadem i łąką.