Miałam duże oczekiwania co do tego zapachu i nie zawiodłam się! Pachnie powietrzem i czystą wodą, taką ze strumienia. Nuty są delikatne, nic nie daje po nosie, takie jakby zgaszone, w pozytywnym sensie.
Ja już nic więcej nie potrzebuję, mogę umierać.
W sumie to nie wiedziałam, jak pachnie liczi, więc kupiłam dla testu razem z Mad Gut. Jest w nich coś podobnego do siebie, choć Jelly jest zdecydowanie delikatniejszy, może bardziej "intymny"? Myślę, że łączy je przede wszystkim owocowość, kwaśność (ale taka fajna, nie gorzka). Przyjemny, letni, orzeźwiający zapach
Mega fajne, kwaśno-słodkie (ale wciąż - bardziej słodkie, niż kwaśne). Kojarzą mi się z jakimś Hortexowym napojem, ale w dobrym tego słowa znaczeniu :D Potężnie owocowe, idealne na letnie dni
Rozczarował mnie ten zapach szalenie. Spodziewałam się wybuchu cytrusów, kwaśno-słodkiego, orzeźwiającego zapachu. Duża pudrowość. Mocno "męskie" w odbiorze (potwierdzone również przez mojego typa)
Niestety, nie siadł mi ten zapach. Bardzo słodki, wyzwalający migrenę. Nieco chemiczny



