Wiosenny deszcz, splątana pościel i niewypowiedziana tęsknota
The Things Unsaid od marki Sorce (kompozycja z serii "Chapter 6: Longing") to poetycka opowieść o melancholijnym uczuciu tęsknoty za kimś, kto jeszcze nie odszedł, i trzymania się go znacznie dłużej, niż podpowiada rozum. Pachnie jak niezwykle intymny poranek – jak splątana pościel, rozgrzana snem skóra i rześkie powietrze wpadające przez otwarte okno tuż po wiosennej burzy. To delikatna, wodno-kwiatowa mieszanka, w której orzeźwiający aromat wiosennego deszczu i czystej bawełny przeplata się z subtelną słodyczą maliny, bujną piwonią, magnolią i pikantnym akcentem różowego pieprzu. Całość miękko osiada na ciepłym, kojącym cedrze.
Charakter: Wodno-kwiatowy, rześki, intymny, czysty, melancholijny i poetycki. Dla kogo: Dla wrażliwych, romantycznych dusz, miłośników zapachów bliskoskórnych (oddających zapach czystej pościeli i skóry po deszczu) oraz każdego, kto szuka w perfumach intymnej, pełnej nostalgii aury.
W przypadku zakupu sampli, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie sample zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Byłoby zdecydowanie super na jakiś deszczowy, kwietniowy dzień
A
Anna P.
Moja topka! Delikatny, w sensie niegryzący w nocha, mydełkowy czyścioch - dosłownie jak mokre pranie i skóra rozgrzana słońcem i spryskana wodą. Cudowny! Trzyma się jak zły.
I
Izabela A.
Przepiękny troszkę klimatem przypomina mi Nosferatu może to te nuty deszczu💧
M
Marlena O.
Bardzo trwałe i projektujące, na mojej skórze nie czuć jednak deszczu i pościeli - wychodzi na pierwszy plan pikantny pieprz czerwony i kwiecie, ale ogólnie wybrzmiewa na mnie szyprowo, z zadziorem. Nic ozonowego, deszczowego, kwiatowego w sensie klasycznym. Nie zmienia to faktu, że są to przepiękne perfumy 🌸
Bardziej kwiatowy niż kawowy. Na początku mocno wybija się róża. Następnie dochodzą inne kwiaty. Delikatnie pojawia się kawa z mlekiem i wanilia. Bardzo przyjemny zapach. Nie mam się do czego doczepić. Tylko dla mnie zbyt kwiatowy i różany.
U mnie ten syrop klonowy wybija się trochę za bardzo w porównaniu do lekko syntetycznego banana. W rozwinięciu robi robi się bardzo syropkowo-karmelowo, ciepło i słodko, niestety nie do końca moje klimaty.