Dżem jagodowy, aromatyczna lawenda i eteryczny urok
This is not a love spell od marki Sorce (kompozycja z serii "Chapter 1: Desire") to zapachowa opowieść o pożądaniu, która rzuca na otoczenie prawdziwie magiczny urok. Pachnie jak eteryczny, uwodzicielski eliksir – to urzekająca, owocowo-kwiatowa chmura, w której słodycz gęstego dżemu jagodowego i pudrowych fiołków mistrzowsko miesza się z aromatyczną lawendą oraz korzennym akcentem anyżu gwiaździstego. Całość, urozmaicona zielenią pnącego bluszczu i otulona miękką wanilią, tworzy kompozycję tajemniczą, zmysłową i nieodparcie przyciągającą.
Charakter: Aromatyczny, owocowo-kwiatowy, słodki, subtelnie ziołowy, eteryczny i uwodzicielski. Dla kogo: Dla współczesnych czarownic i romantyków, miłośników nieoczywistych połączeń apetycznej, owocowej słodyczy z chłodem lawendy oraz każdego, kto szuka zapachu zmysłowego, intrygującego i owianego tajemnicą.
W przypadku zakupu sampli, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie sample zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Poszukiwaczu landrynki jagodowej - dobrze trafiłeś! Fiołki, różowe tutu, dżemik i dzieciństwo.
O
Oliwia K.
Jestem zadowolona, że jagody są wyczuwalne jednak mam wrażenie jakby były „przykryte” czymś sztucznym.
A
Anonimowy
Z tym zapachem mam trochę problem, bo nie wyróżnia się zbytno. Testuję SORCE jakiś czas i każdy zapach coś w sobie ma, a tutaj nie czuję niczego takiego WOW.
M
Monika G.
Dla mnie troszkę za landrynkowe, ale przy kolejnych psiknięciach może fajnie wejść
A
Agata K.
Kłamią! To jest zdecydowanie zaklęcie miłosne i na mnie działa. Zaczyna się chłodniej, zieleniej, a potem zostaje czymś słodko - skórowo - uzależniającym. Totalny poprawiacz humoru na koniec lata.
A
Anna P.
Co czuję? Zapach tworzywa, z którego robi się rzeczy do pływania, np materace, koła czy inne flamingi. Ugh!
Bardziej kwiatowy niż kawowy. Na początku mocno wybija się róża. Następnie dochodzą inne kwiaty. Delikatnie pojawia się kawa z mlekiem i wanilia. Bardzo przyjemny zapach. Nie mam się do czego doczepić. Tylko dla mnie zbyt kwiatowy i różany.
U mnie ten syrop klonowy wybija się trochę za bardzo w porównaniu do lekko syntetycznego banana. W rozwinięciu robi robi się bardzo syropkowo-karmelowo, ciepło i słodko, niestety nie do końca moje klimaty.