Poznaj naturalną pomadkę do ust Moomin by Gustaf och Linnea z motywem Włóczykija (Snufkina) – bohatera, który najlepiej symbolizuje wolność, minimalizm i życie w zgodzie z naturą. Tak jak Włóczykij, nasza pomadka powstała z myślą o prostocie, lekkości i autentycznych składnikach.
Formuła łączy: 🐝 wosk pszczeli i miód z ekologicznych pasiek w Szwecji 🌾 zimnotłoczony olej rzepakowy z Gotlandii 🥥 odżywcze masło shea 🌿 delikatny aromat kokosa i miodu
💛 Otula usta, koi suchość i pękanie, a jednocześnie chroni przed chłodem i wiatrem. Działa nie tylko na usta — sprawdzi się także na spierzchnięte dłonie i policzki.
Minimalistyczna, w pełni biodegradowalna i piękna z zewnątrz, skuteczna w środku — dokładnie jak Mama Muminka.
✔ 100% składników pochodzenia naturalnego ✔ zero plastiku – opakowanie papierowe ✔ cruelty-free, etycznie pozyskiwany
Produkt licencjonowany. Idealny dla wszystkich fanów Muminków. Made in Sweden
W przypadku zakupu sampli, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie sample zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Rozumiem fenomen tego zapachu. I rzeczywiście, pachnie jak „twoją skórą, ale lepsza”. Lubię go na upały, albo w te dni, kiedy nie mam ochoty mocno pachnieć.
A
UNE NUIT NOMADE Ambre Khandjar EDP Aleksandra
Piękny, gęsty zapach. Idealny na sezon jesienno- zimowy.
pachnie dosłownie jak kadr z Nosferatu, na którym Lily-Rose Depp trzyma bukiet kwiatów bzu - idealnie oddaje aurę. jest mroczny, deszczowy. dla mnie pachnie jak kwiaty wyjęte z wody po kilku dniach lub łąka po deszczu. niestety (!) nie wyczuwam w nim za bardzo bzu i fiołka, na mojej skórze ich nie czuć (a to na tym mi najbardziej zależało) :( nie polecam kupować w ciemno całego flakonu, warto przetestować
Roztoczyłam sobie wizję zapachu otulającego jak bluza chłopaka z liceum, albo swetra mamy, albo fartucha babci. Tymczasem to zapach zatęchłej pościeli. Takiej wypranej, ale co długo w szafie leżała.
Kupilam resztkę w oryginalnym flakonie żeby pochwalić się sukcesem wyzerowanego do końca flakonu, ale strach się wypachnić do roboty, bo zapach wali z francuska: "szafą" ;)