Skórzane siodło, sierść konia i sianokosy o zachodzie słońca
Epona to hołd dla celtyckiej bogini koni, ale równie dobrze można ją nazwać wonnym wspomnieniem angielskiego lata — takim, w którym pachnie skórą siodła nagrzaną słońcem i sierścią konia po całym dniu w polu. To perfumy, które powstały z prawdziwej więzi między perfumerką Liz a jej koniem, i czuć w nich tę czułość na każdym kroku — bez cukierkowej słodyczy, za to z ziemistym, zwierzęcym ciepłem.
Charakter: Skórzano-zwierzęcy, słodko-siankowy, ciepły i pastoralny Dla kogo: Dla dzikich dusz, romantyków i marzycieli
Ewolucja zapachu przypomina popołudnie spędzone przy koniach: Otwarcie wita fiołkiem i akordem mydła do siodeł — delikatna, pudrowa nuta zderza się z czystą, lekko mydlaną skórą, jak dłonie po czyszczeniu uprzęży. Serce gęstnieje w kierunku żywicznego opoponaksu, przywołując słodkawe, bursztynowe ciepło skóry nagrzanej słońcem. Baza osiada w sianie i skórze, budując suchy, słodko-zwierzęcy ślad, który trzyma się jak zapach ubrania po dniu spędzonym w stajni.
W przypadku zakupu sampli, Eau de Poudel przepakuje autentyczny i oryginalny zapach do szkieł zastępczych, znanych również jako dekanty, odlewki, czy atomizery.
Decydując się na zakup klient jest świadomy tego, że nie otrzyma perfum w licencjonowanym opakowaniu.
Wszystkie sample zawierają oryginalne zapachy, bez żadnych domieszek i rozcieńczania.
Zwrot i reklamacja
Możesz zrezygnować z zamówienia w ciągu 14 dni bez podawania przyczyny. Prawo do zwrotu jest liczone od dnia dostarczenia zamówienia i dotyczy tylko produktów nieotwartych i nieużywanych.
Prawo do reklamacji z kolei przysługuje Ci jeżeli produkt będzie uszkodzony.
Informacje o wysyłce
🇵🇱 Koszty przesyłki na terenie Polski: Odbiór w punkcie / Automat paczkowy:
Bardziej kwiatowy niż kawowy. Na początku mocno wybija się róża. Następnie dochodzą inne kwiaty. Delikatnie pojawia się kawa z mlekiem i wanilia. Bardzo przyjemny zapach. Nie mam się do czego doczepić. Tylko dla mnie zbyt kwiatowy i różany.
U mnie ten syrop klonowy wybija się trochę za bardzo w porównaniu do lekko syntetycznego banana. W rozwinięciu robi robi się bardzo syropkowo-karmelowo, ciepło i słodko, niestety nie do końca moje klimaty.