O i to jest zajebista alternatywa dla zmeczonych MuscRavageur i innymi Szalimarami. Fantastyczne ciepluchne z rozyczko. Xpxpxpxpxp 💕
Cos dla lubiacych AmericanHorrorStory Roanoke. Tak pachnie ta przekleta chata gdzie Rzeźniczka wszystkich dobijala toporkiem ❤️🐷
Wszystko się zgadza, jest i brzoskwinia, jest i zamsz, ale to wszystko takie mocno nienachalne, a szkoda. Ale mam tak z każdym, dotychczas wypróbowanym Driesem. Bardzo komfortowy, warto poznać. Wg Demi Rawling najlepszy z Driesów.
Pierwsze wrażenie - Orpheon edp, czyli super, bo go uwielbiam, iglasty las, ale nie hiperrealistyczny, wiesz, że to nadal są perfumy. Pokusiłam się o testy nadgarstkowe - na jednym Chloe, na drugim Diptyque. Początek prawie identyczny, w bazie Chloe odchodzi w spokojne, mleczno - kremowe rejony, Diptyque nadal kłuje w nos sosnowymi igiełkami. Będę używać z przyjemnością.

